...

Broń improwizowana w samoobronie

Jest takie stare chińskie przysłowie, może nie przysłowie, bardziej przekleństwo. Brzmi ono: obyś żył w ciekawych czasach. I żyjemy w ciekawych czasach. A tak naprawdę, to czasy zawsze są ciekawe. Dzięki ludziom, bo ludzie nie znoszą spokoju, nudzą się, szukają wrażeń i przygód. Dzięki takim poszukiwaczom przygód i wrażeń nigdy nie możemy być pewni, kiedy i gdzie zostaniemy zaskoczeni sytuacją zagrożenia zdrowia i życia. I nie chodzi tu o wybuch bomby atomowej, ale na przykład zwykły napad rabunkowy. Co wtedy zrobić? Najlepiej uciekać, jak się da. A jak się nie da? Oddać portfel. A jak to nie wystarczy, bo napastnik chce się zabawić naszym kosztem? Czytaj: porachować nam kości. Bronić się z całą determinacją, na jaką nas stać! Czym się bronić, kiedy nie mamy pod ręką żadnej broni? Wykorzystać broń improwizowaną!

Broń improwizowana – co to jest?

Broń improwizowana (broń podręczna, broń doraźna) – przedmiot (np. codziennego użytku) lub obiekt naturalny (np. kamień, kij), mogący w razie potrzeby zostać użyty jako broń, mimo że nie jest to jego pierwotnym przeznaczeniem. Służy najczęściej do odparcia niespodziewanego ataku, jak broń ad hoc. Ma na celu zwiększenie skuteczności ataku lub obrony osoby używające takiej broni, a przynajmniej wyrównania szans, gdy przeciwnik posiada przewagę (czy to siły fizycznej, użytej broni, czy przewagi liczebnej). Czasami ma działać odstraszająco, tak, aby zniechęcić napastnika do ataku czy kontynuowania walki. Jakieś przykłady? Proszę bardzo!

  • torba (plecak) – doskonale sprawdzają się jako tarcza do osłony przed ciosami i kopnięciami oraz do obrony przed atakiem ostrym narzędziem jak na przykład nóż.
  • kurtka (płaszcz) – rozwinięta to świetna zasłona, swego rodzaju ekran, utrudnia zadanie pchnięć i cięć ostrym narzędziem, narzucona na głowę napastnika, skutecznie go zdezorientuje i da czas na ucieczkę. Owinięta wokół przedramienia, ułatwia blokowanie ataku ostrym narzędziem, co nie znaczy, że w 100% chroni przed jakimkolwiek obrażeniami, minimalizuje je do pewnego stopnia, a to już dużo.
  • długopis (ołówek) – idealny do pchnięć i dźgnięć we wrażliwe części głowy i szyj, improwizowany kubotan (kubotan – zdjęcie u góry).
  • gazeta (czasopismo) – zwinięta w ciasny rulon, działa jak krótka pałka, uchwycona w połowie długości powstałego rulonu niesamowicie wzmacnia siłę uderzeń młotkowych.

Klucze jako broń improwizowana

Klucze (np. do mieszkania lub samochodu) – przedmiot(y) codziennego użytku, które posiada przy sobie praktycznie każdy. Tutaj wachlarz możliwości użycia jest bardzo szeroki. Można rzucić przeciwnikowi pękiem kluczy w twarz (są też zwolennicy teorii, że nie powinno się rzucać w twarz tylko pod nogi przeciwnika), co go zdezorientuje, a tym samym da czas na ucieczkę lub inną formę obrony, na przykład cios w twarz lub kopnięcie. Mając klucze na tzw. smyczy, można ich użyć do uderzania, jak przysłowiowym cepem. Przeciwnika to nie powali zapewne na ziemię, ale zaskoczenie gwarantowane. Kolejny wariant to użycie pęku kluczy jako formy improwizowanego kastetu. Klucze wystające spomiędzy palców zaciśniętej dłoni robią spore wrażenie psychologiczne na napastniku, a to już coś. Skuteczność w walce nieco dyskusyjna, ale w sytuacji zagrożenia życia trzeba spróbować wszystkiego, co możliwe. Zdecydowanie bardziej polecanym podejściem jest użycie kluczy, a właściwie jednego z pęku kluczy, do zadawania szybkich cięć (rzadziej pchnięć, bo przed pchnięciem łatwiej jest zrobić unik) w okolice twarzy. Klucze chwytamy naturalnie, w identyczny sposób jak przy otwieraniu zamka w drzwiach (klucz między kciukiem a palcem wskazującym).

(Materiał filmowy z youtube.com, kanał: Szkolenia Krav Maga GKMA Jarosław Rogowski)

Tulipan vel korona

Tulipan, nazywany czasami koroną, to rodzaj improwizowanej broni białej, którą tak naprawdę, jest szyjka rozbitej szklanej butelki o ostrych krawędziach. Biorąc pod uwagę specyfikę materiału wyjściowego, z którego się ją wytwarza, najczęściej jest kojarzona z bójkami uliczno – barowymi. Wykonanie tzw. tulipana polega na rozbiciu trzymanej za szyjkę szklanej butelki o jakąś twardą powierzchnię. Tulipanem można spowodować dość poważne obrażenia, ze względu ostre krawędzie tnące powstające po rozbiciu butelki. Wbrew pozorom, zrobienie dobrego tulipana nie jest wcale takie proste, trzeba wiedzieć, jak to zrobić. Trzeba też wiedzieć, jak go skutecznie użyć, bo to też, nie jest takie oczywiste, ale o tym film poniżej.

(Materiał filmowy z youtube.com, kanał: Systemy Bojowe)

Ciekawe patenty? Skarpetka z wkładką

Skarpeta z wkładką – to broń, której przygotowanie wymaga trochę czasu. Co prawda tylko kilka minut, ale na ulicy nikt nam tych minut nie da. Za to jest dość skuteczna, biorąc pod uwagę jej prostotę. Wystarczy wziąć mocną skarpetę, a najlepiej dwie i włożyć jedną w drugą (w celu wzmocnienia całej konstrukcji). Następnie do środka skarpety (bądź skarpet we wzmocnionej wersji) włożyć jakiś twardy przedmiot, np. kamień, baterię R20, garść monet, a nawet kostkę mydła. I to wszystko, gotowe. Broni tej używa się jak maczugi. Takim sprzętem można zadać bardzo poważne obrażenia, a nawet zabić, gdy trafi się w głowę. Trzeba mieć tego świadomość! Istnieje wersja tego patentu z wykorzystaniem chusty typu bandana, a nawet rękawicy wypełnionej drobnymi, twardymi przedmiotami (np. bilonem).

(Materiał filmowy z youtube.com, kanał: Damian Ross – The Self Defense Company)

 

Broń improwizowana, jak każda inna broń, wymaga treningu, by się nią sprawnie i skutecznie posługiwać. Warto więc przećwiczyć pewne scenariusze, tak aby w sytuacji zagrożenia zareagować szybko i adekwatnie do sytuacji. Artykuł ten ma charakter czysto informacyjny. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zapisanie się na dobry kurs samoobrony, gdzie pod okiem doświadczonego instruktora można nabyć odpowiednią wiedzę i umiejętności.

 

Foto: pixabay.com / pexels.com/pl-pl/

Filmy: youtube.com

Dodaj komentarz

Optimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.